Hejka , moi drodzy ! Nie było mnie przez jakiś czas na blogu , ale to nie wynikało z moich niechęci na jego wejście , a przez to że zdjęcia się nie udawały . Czasami brakowało mi pomysłu na post . Bardzo za to przepraszam .
Ta notka będzie krótkim podsumowaniem ferii . Zacznijmy od tego że tegoroczne ferie minęły mi bardzo szybko i nie narzekałam na nude . Mimo że czas spędziłam prawie sama. Tak naprawdę dwa razy wyszłam z domu się z kimś spotkać . Miałam ogromnego lenia - sama się do tego przyznaję , lecz chyba każdy ma taki czas że nic mu się nie chce . Praktycznie cały mój dzień nie był jakiś specjalny ,ponieważ budziłam się przed południem , a później już zaczynało się robić ciemno . Wieczorami słuchałam muzyki , albo po prostu siedziałam przy laptopie . Przez dwa tygodnie sporo rysowałam , ale tylko parę moich rysunków zalicza się do udanych .
Dzisiaj jest już sobota , ostatnia sobota ferii . Na samą myśl że w poniedziałek mam iść do szkoły robi mi się słabo . Nie wiem jak znów wpadnę w tą rutynę chodzenia spać o 22.30 ..i wstawaniem o 7.00 . Widzę już nawet siebie jak będę próbowała w niedziele zasnąć , a nie będę mogła . Natomiast rano wstanę kilkanaście minut po budziku w telefonie . I tak pewnie będzie przez dobry tydzień , Ale co poradzić ..wszystko co dobre kiedyś się kończy .




